28 Mar

Duże zlecenie

Od trzech tygodni siedzę nad zleceniem pochodzącym od jednego z klientów i powoli zaczynam mieć dość tego zadania. Gdy podpisywałem umowę wiedziałem, że zamówienie będzie ogromne i z czasem na pewno mi się znudzi, jednak perspektywa tak dużego zarobku wydała mi się bardzo atrakcyjna. Wolałem przemęczyć się przez jakiś czas i zarobić kupę kasy, niż denerwować się brakiem zleceń lub ich zbyt małą liczbą.

Obecnie wykonuję stumetrowe ogrodzenie  wykonane z pojedynczych, fantazyjnie zakrzywionych elementów stalowych połączonych ze sobą w równie wymyślny sposób. Projekt, którego się podjąłem jest pomysłem zleceniodawcy, a ja jedynie wykonawcą. Jest to projekt trudny, pracochłonny i bardzo monotonny, zresztą jak prawie każde zlecenie ślusarskie, które przyjmuję.

Najciekawsze jest zawsze robienie okuć na specjalne zamówienie, ram okiennych i innych, małych rzeczy, których liczba nie pozwala na nudę. Ogrodzenia są zdecydowanie najgorsze, dużo lepsze są balkony, zwłaszcza te najmniejsze.

Obiecałem sobie, że po skończeniu tego zamówienia, ślusarz Zabrze, wezmę sobie tydzień urlopu żeby wypocząć od pracy zawodowej. Po tak dużej ilości pracy zawsze odechciewa mi się bycia ślusarzem i pluję sobie w brodę, że nie wybrałem innego zawodu. Po tygodniu, gdy wrócą mi siły, będę w stanie na powrót podjąć się pracy zarobkowej.

Tagi: ,

Komantarze (Brak )

Ten wpis nie ma jeszcze komentarzy.

Praca ślusarza © 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.