28 Mar

Tacy sami, a jednak różni

Ciekawe skąd biorą się w ludziach tak różne charaktery i pasje, mimo, że z pozoru są osobami bardzo do siebie podobnymi. Myślę, że tajemnica genetyki na zawsze pozostanie dla mnie nieodkryta i niezrozumiała. Z jednej strony ta różnorodność ma swój urok. Strasznie nudno by było, gdyby wszyscy byli jednakowi i lubili to samo, bo na co komu  byłyby miliony prawników lub tysiące sprzedawców? Każdy jest inny i to jest podstawą funkcjonowania naszego świata.

Moje przemyślenia są dziś trochę psychologiczne i egzystencjonalne, ale o tej porze roku często nachodzą mnie różne dziwne myśli. Szczególnie dużo rozmyślam na temat moich dwóch synów, bliźniaków, którzy pod względem fizycznym są do siebie bardzo, ale to bardzo podobni. Niewprawne oko nie potrafi rozróżnić Marcela od Konrada, jednak ja, jako matka, dobrze wiem który jest który. Mimo, że z wyglądu są jak dwie krople wody, to ich charaktery różnią się jak noc i dzień, co dało się zauważyć tuż po ich narodzinach. Marcel zawsze był dzieckiem spokojnym, pogodnym i mało wymagającym. Wystarczał mu ciepły kocyk, pełny brzuszek i sucha pielucha, by osiągnął pełnię szczęścia. Konrad to prawdziwy urwis, który najlepiej czuł się na rękach u mamy. Był wiecznie rozbudzony i chętny do zabaw. W miarę dorastania chłopców te różnice jeszcze bardziej się pogłębiały.

Teraz, moi synowie mają po trzydzieści lat i każdy poszedł w swoją stronę, choć mieszkają na sąsiednich działkach i żyć bez siebie nie mogą. Marcel skończył studia i został programistą, natomiast Konrad zadowolił się zawodówką i zawodem ślusarza, ślusarz Warszawa. Każdy jest szczęśliwy w tym, co robi.

Tagi: , ,
Kategoria: Życie osobiste

Komantarze (Brak )

Ten wpis nie ma jeszcze komentarzy.

Praca ślusarza © 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.