23 Paź

Po ojcu

Nie jestem w stanie policzyć ile razy w młodości próbowałem namówić mojego syna na poważne zastanowienie się nad zawodem ślusarza. Ja wiem, że jestem człowiekiem bez wykształcenia wyższego, jednak fach, jaki posiadam w ręku od lat gwarantuje mi stały przychód. Nie pamiętam kiedy ostatnio martwiłem się o pracę – tak naprawdę to martwię się zbyt dużą ilością pracy i zleceniami, których nie mam czasu zrealizować.

Syn zawsze zarzekał się, że nie pójdzie w moje ślady i nie zostanie ślusarzem. Wybrał się na studia inżynierskie na elektronikę, żeby móc o sobie mówić, że ma wykształcenie wyższe. Zupełnie to rozumiem – w dzisiejszych czasach młody człowiek bez wykształcenia jest nikim. Studia inżynierskie ukończył dopiero po pięciu latach, bo jakoś mu to wszystko nie szło. Nie zdecydował się iść na magisterkę, bo najwidoczniej te studia nie były dla niego.

Gdy po skończonym etapie edukacji przez długi czas nie mógł znaleźć pracy, postanowił się przeprowadzić do rodzinnego domu, bo utrzymywanie się w wynajmowanym mieszkaniu było dla niego zbyt dużym obciążeniem finansowym. W domu, przebywając na co dzień w moim towarzystwie zaczął się interesować ślusarką, ślusarz Siemianowice Śląskie. Niezmiernie się z tego cieszyłem, choć nic po sobie nie pokazywałem, żeby syna nie wystraszyć. Z czasem syn sam zaczął wykonywać żelazne okucia i elementy metalowe, a ja byłem dumny z jego pracy. Jednak nie daleko pada jabłko od jabłoni.

Tagi: , , , ,
Kategoria: Po zawód ślusarza

Komantarze (Brak )

Ten wpis nie ma jeszcze komentarzy.

Praca ślusarza © 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.