Niczym artysta

Praca ślusarza to nie byle jakie obrabianie stali i tworzenie pionowych rurek o kwadratowym przekroju. Wykonywanie zawodu ślusarza wymaga pewnych umiejętności manualnych i zdolności artystycznych, bez których przyszłość w zawodzie jest bardzo niepewna. Wiele zależy od tego jakiej specjalizacji jest się ślusarzem. Jeśli pracujemy w warsztatach samochodowych czy na halach produkcyjnych mamy większą pewność, że tworzone przez nas formy będą proste i podobne jedne do drugich. Gdy jest się jednak ślusarzem w pracowni artystycznej, każdy nowy produkt to nowa forma, nowy pomysł i inny sposób jego wykonania.

37Pracując jako ślusarz Gliwice i mając własną pracownię artystyczną czuję się bardziej jak artysta niż jak typowy ślusarz. Moja praca różni się od pracy innych ślusarzy jak dzień różni się od nocy, przez co nie lubię, gdy ktoś określa mnie mianem ślusarza. Sam siebie lubię nazywać kreatorem lub artystą stali. Myślę, że to określenie w zupełności oddaje to, kim jestem i czym się zajmuję.

Tworzone przeze mnie świeczniki, kandelabry, karnisze czy kwietniki to prawdziwe dzieła sztuki, przy czym każdy kolejny produkt jest inny od poprzedniego. Zamawiając coś u mnie w pracowni masz pewność, że zamówiony produkt będzie jedyny i niepowtarzalny, a nikt spośród Twoich znajomych nie będzie miał podobnego. Myślę, że w dzisiejszych czasach, w których rządzi masówka i globalizacja, odrobina oryginalności jest cenniejsza niż złoto.

Konieczne praktyki

15Jednym z wymogów uzyskania pozytywnej oceny na egzaminie zawodowym na ślusarza i ukończenie szkoły zawodowej jest odbycie dwumiesięcznych bezpłatnych praktyk zawodowych w jednym z rzeszowskich zakładów ślusarskich lub w innej prywatnej firmie. Każdy, kto chce dostać uprawnienia ślusarza musi uporać się z praktykami, a do tego wypełnić dzienniczek praktyk i uzyskać z niego pozytywną opinię. Wielu moich kolegów, którzy w swoich rodzinach mają osoby mogące wystawić tego typu zaświadczenie omija praktyki i jedynie udaje, że je odbywa. Moim zdaniem jest to zwykłe oszukiwanie, które w żadnym wypadku nie pomoże w zdobyciu późniejszej pracy. Skoro już wybraliśmy dla siebie zawód ślusarza dobrze jest poznać jego wszystkie elementy, łącznie z praktyką. Nigdy w życiu nie zdecydowałbym się na pozbawienie się szansy nauki czegokolwiek i przekonania się jak to naprawdę jest z tym zawodem ślusarza.

Moje praktyki trwały całe dwa miesiące i były okresem ciężkiej, fizycznej pracy. Mój opiekun praktyk wyszedł z założenia, że skoro chcę zostać ślusarzem to powinienem od razu zacząć się uczyć zawodu. Nie zajmowałem się parzeniem kawy czy podawaniem poszczególnym urządzeń i materiałów, a niemal od razu zacząłem obrabiać metal. Początkowo szło mi dość kiepsko, a wychodzące spod moich palców formy nie były idealne, jednak z czasem doszedłem do wprawy i nauczyłem się fachu. Mój opiekun praktyk był chyba ze mnie zadowolony, bo raz lub dwa zdarzyło się mnie mu pochwalić. Raz nawet słyszałem, gdy mówił jednemu ze współpracowników, że będzie ze mnie dobry ślusarz Rzeszów. Byłem wtedy dumny jak paw!

Nagła zmiana

Nigdy nie podejrzewałem, że mój pracodawca, u którego pracowałem przez ostatnich sześć lat może się zachować w stosunku do mnie w tak brzydki sposób i z dnia na dzień po prostu mnie zwolnić! Wydawało mi się, że przez sześć lat współpracy wyhodowaliśmy między sobą pewien rodzaj przyjaźni, który do czegoś obliguje. Jakiś czas temu zaczęliśmy nawet spędzać wspólnie weekendowe wieczory, a nasze żony zaprzyjaźniły się ze sobą. Myślałem, że ta przyjaźń jest gwarantem długoletniej współpracy, a z czasem nawet jakiejś spółki.

23Niestety, z dnia na dzień wszystko się zawaliło, a mój szef zmienił do mnie nastawienie. Wystarczył jeden głupi błąd, który kosztował mnie zbyt dużo. Fakt, że jedno ze zleceń zawaliło się tylko i wyłącznie z mojej winy, jednak w ciągu ostatnich sześciu lat zrobiłem kilka o wiele gorszych rzeczy, i jakoś wtedy nikt nie chciał mnie wyrzucać. W ciągu tygodnia stosunki między mną i Alfredem, moim szefem, oziębiły się do temperatury minus dziesięć stopni Celsjusza. Gdy chciałem z kolegą porozmawiać od serca, na osobności, ten po prostu powiedział, że nie ma czasu i nie ma o czym dyskutować, bo jego decyzji nic nie jest w stanie zmienić.

Jest mi przykro, ale nie mogę nic zrobić. Muszę znaleźć sobie nowe miejsce pracy, choć w takim mieście jak Włocławek pracy dla ślusarza nie ma zbyt dużo, ślusarz Włocławek. W moim mieście stopa bezrobocia jest naprawdę wysoka, a wielu moich znajomych to stali bezrobotni. Na szczęście mam dość duże doświadczenie w ślusarstwie, dzięki czemu może uda mi się pozostać aktywnym zawodowo.

Spersonalizowane prezenty

Jako ślusarz zatrudniony w pracowni ślusarstwa artystycznego jestem innym ślusarzem niż ci, o których myślicie zastanawiając się nad moim zawodem, ślusarz Kalisz. Dużą zaletą mojego zawodu jest to, że w przypadku ważnych uroczystości rodzinnych, takich jak rocznice ślubu, imieniny czy Święta Bożego Narodzenia nie mam problemu z wymyśleniem prezentów dla najbliższych. Zawsze jestem w stanie wymyślić coś, co mogę zrobić w swojej pracowni, a z czego moi bliscy będą zadowoleni.

39

Przykładowo, na zbliżające się Święta Bożego Narodzenia postanowiłem każdemu członkowi mojej rodziny zrobić własny breloczek z czymś, co kojarzy mi się z daną osobą. W mojej opinii będzie to bardzo oryginalny prezent, zwłaszcza, że zrobiony samodzielnie i z myślą o danej osobie. Czy może być coś piękniejszego w Świętach niż spersonalizowany prezent pod choinką? Na pewno nie.

Dla mojego brata, który jest kierowcą samochodu ciężarowego i jeździ poza granicami Polski stworzyłem już breloczek w kształcie koła od TIRa. Siostra, zawodowa pielęgniarka, otrzyma breloczek imitujący ogromną strzykawkę wypełnioną jakąś cieczą. Mama, mistrzyni drutów i robienia wełnianych szalików otrzyma miniaturkę na wpół zrobionego szalika i drutów. Tata z kolei dostanie breloczek w kształcie wędki z ogromną rybą zwisającą z haczyka. Czuję, że wszyscy będą zadowoleni ze swoich prezentów!

Nieszczęście

Właśnie siedzę na klatce i czekam na ślusarza, który ma przyjechać pod mój blok i pomóc mi z zablokowanymi drzwiami. Nie ma sensu ruszać się gdziekolwiek, bo ślusarz Częstochowa powiedział, że za pół godziny będzie na miejscu. Te pół godziny jestem w stanie poczekać i w ciszy i spokoju spróbować uporządkować swoje myśli i uspokoi rozszalałe nerwy. OK, zamek w drzwiach nie chce się przekręcić, co nie jest moją winą, dlatego nie mam się czym przejmować. Problemy z drzwiami zdarzają się nagminnie, dlatego nie jestem pierwszą, ani ostatnią osobą, która kiedykolwiek skorzystała z usług ślusarza.

32To czego się boję to fakt, że drzwi których nie mogę otworzyć są drzwiami przeciwwłamaniowymi, wyposażonymi w szereg różnych zabezpieczeń i nie wiem jak ten ślusarz sobie z nimi poradzi. Będzie musiał spędzić sporo czasu by uporać się ze wszystkimi zabezpieczeniami, co oznacza, że czekają mnie długie godziny spędzone na klatce.

Zawsze jest tak, że gdy człowiek bardzo się spieszy to musi zdarzyć się coś, co na dobre zepsuje plany na cały weekend. Ja miałam dziś wieczorem udać się w końcu na relaksacyjny masaż spa, który zaplanowałam sobie dwa tygodnie temu i o którym marzyłam od wielu dni. Niestety, zamiast masażu przyjdzie mi zapłacić za usługi ślusarza i nowe zamki w drzwiach. Oj, czuję, że ten wydatek na długi wypłucze moje oszczędności. A myślałam, że będzie tak miło!

Mieszanka wybuchowa

Przedwczoraj na domówce u przyjaciółki poznałam bardzo atrakcyjnego chłopaka, który jest dobrym kolegą chłopaka koleżanki. Jurek, bo tak ma na imię mój nowy znajomy, jest moim rówieśnikiem, jednak w porównaniu do większości facetów w naszym wieku, Jurek ma bardzo dojrzały sposób myślenia, którym mi zaimponował. Ta domówka była pierwszą imprezą od kilku miesięcy, na którą Jurek zdecydował się przyjść. Przez pięć dni w tygodniu pracuje przez osiem godzin dziennie na budowie jako ślusarz Toruń, dlatego wieczorami jest tak zmęczony, że nie ma siły i chęci na jakiekolwiek wyjścia z domu. Na weekendach z kolei studiuje zaocznie budownictwo w Bydgoszczy, przez co nie ma czasu na wypoczynek. Strasznie mu współczuję tego nawału obowiązków, jednak jednocześnie podziwiam za upór i chęci.

19Jurek oprócz tego, że jest mądry i bardzo zaradny, to jeszcze wygląda jak model wyjęty z kampanii Armaniego. Dzięki ciężkiej, fizycznej pracy ma świetnie wyrobione mięśnie, które byłam w stanie dostrzec pod materiałem koszulki. Nie jest typem lalusiowego przystojniaka, ale ma w sobie coś, co przyciąga do niego dziewczyny. Pod koniec spotkania byłam już oficjalnie zazdrosna o każdą kolejną dziewczynę, która próbowała porozmawiać z Jurkiem. To nie był mój chłopak, ani nawet długoletni znajomy, a poczułam się z nim w pewien sposób związana. Spodobał mi się tak bardzo, że zechciałam umówić się na randkę z tą mieszanką wybuchową.

Co za historia!

Dzisiaj rano przeżyłem prawdziwy szok i zdenerwowanie, jakiego chyba nigdy wcześniej nie doświadczyłem. Wyobraźcie sobie, że wczoraj rano na moje konto bankowe wpłynęła wypłata za pracę ślusarza, ślusarz Tychy. Było tego w sumie około 2000 zł. Dzisiaj rano wchodzę na konto internetowe, patrzę, a tam połowy wypłaty już nie ma, a ja nie zdążyłem ani razu skorzystać z zarobionych pieniędzy. Co byście sobie o tym pomyśleli? Pierwszą myślą było to, że ktoś musiał wejść na moje konto i mnie okraść. Po chwili dotarło jednak do mnie, że gdyby tak się stało, to z konta zniknęłyby wszystkie pieniądze, a nie zaledwie połowa.

20Bez zastanowienia włączyłem historię operacji i z wrażenia aż wstałem. Okazało się, że moja ukochana dziewczyna jakimś cudem przechwyciła moją kartę bankomatową i totalnie zaszalała wczoraj na zakupach. Nie zapłaciła za żadne rachunki, nie opłaciła mieszkania i nie kupiła nic do jedzenia. Prawie 1000 złotych poszło jej na zakupy w sklepach z biżuterią, z ubraniami i kosmetykami. Myślałem, że mnie szał rozniesie, jednak postanowiłem się opanować. Dobrze, że Aśka nie miała kodów do wykonywania przelewów, bo pewnie użyłaby jeszcze trochę gotówki z mojego konta oszczędnościowego. Gdy zadzwoniłem do Aśki na komórkę usłyszałem głuchy sygnał. Dziewczyna nie odzywała się do mnie od wczorajszego wieczora i to zaczynało być podejrzane. Po chwili otrzymałem wiadomość smsową, że Asia zdecydowała się zakończyć naszą znajomość, a wczorajsze zakupy są zemstą na wszystkie moje głupie zachowania. Napisała, że była na tyle miła, że nie wykorzystała wszystkich środków z konta, choć mogła. Kartę zostawiła w kuchni na lodówce. Poczułem się jakby ktoś zdzielił mnie w twarz.

Moja opinia

Od dwudziestu lat jestem ślusarzem, który w swojej karierze widział już niejedno i doświadczył też niejednego. Przez dwadzieścia lat praktyki zawodowej poznałem zawód ślusarza od deski do deski i jestem Wam w stanie powiedzieć na jego temat niemal wszystko, ślusarz Wrocław. Co najważniejsze, przez dwadzieścia lat pracy nie pracowałem w jednej firmie, a w kilku różnych związanych z różnym rodzajem ślusarstwa. Moją specjalizacją jest ślusarstwo mechaniczne, jednak parę razy miałem okazję być ślusarzem monterem i ślusarzem artystycznym. Człowiek ima się różnych rzeczy, byle tylko zarobić na siebie i swoją rodzinę.

24Zawód ślusarza nie jest taki najgorszy, a byłby całkiem znośny, gdyby pensja nie była taka parszywa. Po dwudziestu latach pracy w końcu osiągnąłem stan, w którym zarabiam 3,0 tysiące złotych na rękę, jednak trochę to trwało. Na początku zaczynałem od jakichś śmiesznie małych kwot, później moja pensja powoli wzrastała. Mam nadzieję, że te 3 tysiące to nie ostatni przystanek w podwyżkach.

Praca ślusarza jest ciężką pracą fizyczną, jednak dla ludzi takich jak ja, nie mających głowy do nauki, pracą dość dobrą. Może i jest nudna i z czasem nurząca, jednak daje fach w ręku – fach, który jest cenny i bardzo pożądany przez klientów. Jeśli jesteś ślusarzem, pracę masz zapewnioną, przynajmniej we Wrocławiu. Jak jest w innych miastach w Polsce – tego nie wiem.

Spotkanie wigilijne

26Przed chwilą dostałem bardzo interesującą wiadomość, jakiej nigdy nie spodziewałbym się otrzymać w firmie, w której obecnie pracuję jako ślusarz Zielona Góra. W poprzednich latach nasz pracodawca jakby zdawał się nie zauważać, że mamy Święta Bożego Narodzenia, w związku z którymi wypadałoby się jakoś ładniej zachować wobec swoich pracowników. Pan Adam ograniczał się jedynie do suchego „Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku” i to nam miało wystarczać. Byłem przekonany, że i w tym roku będzie identycznie, jednak jak się okazało z naszym szefem w tym roku stało się coś dziwnego, bo postanowił zorganizować spotkanie wigilijne dla swoich podwładnych, które ma się odbyć w jakiejś ładnej restauracji w Zielonej Górze. Za tydzień w piątek każdy ślusarz ma nie planować sobie żadnych prac na godzinę 15, bo o 15.00 rozpoczyna się uroczyste spotkanie. Będzie opłatek, będą ponoć kolędy i będzie coś dobrego do jedzenia. Alkohol też ma być, co jest dość zaskakujące, jako że Wigilia kojarzy się raczej z dniem wolnym od alkoholu.

Kolega z pracy przekazał mi również, że w tym roku mają być jakieś bony na święta. Pierwszy raz od dziesięciu lat nasz pracodawca postanowił ufundować nam bony zakupowe do hipermarketu. Nadal nie rozumiem co się z stało z panem Adamem – może został porwany, a na jego miejscu pojawił się jakiś łudząco podobny kosmita? A może właśnie jestem świadkiem wydarzenia potwierdzającego, że „Opowieść Wigilijna” Dickensa nie jest tylko fikcją?

Zatrzaśnięte

Zawsze wydawało mi się, że takie rzeczy jak zatrzaśnięcie drzwi od zewnątrz zdarzają się tylko w filmach, a jeśli już mają miejsce  w realnym życiu, to na pewno nie dotyczą mnie i moich bliskich. Drzwi zaskakują osoby roztrzepane i z natury nieuważne, a nie takie ostoje spokoju i rozwagi jak ja. Niestety, w moich przewidywaniach i opiniach trochę się przeliczyłam, bo mimo swojej powagi i odpowiedzialności przydarzył mi się nieciekawy wypadek związany właśnie z zatrzaśnięciem drzwi.

28Przedwczoraj jakimś dziwnym cudem nie zadzwonił mi budzik, który dzień dnia budzi mnie do pracy. Nie wiem czy przez przypadek zapomniałam go nastawić, czy coś samo poprzestawiało mi się w telefonie. Nie ważne jak to się stało, ważne, że wyszło jak wyszło, czyli obudziłam się sama z dwudziestominutowym opóźnieniem i wyskoczyłam z łóżka jak z procy. Wiedziałam, że nie mam szans na czasowe wyrobienie się do pracy, ale chciałam zminimalizować swoje spóźnienie. Biegałam jak szalona po mieszkaniu, włosy myłam i suszyłam w ekspresowym tempie, a mimo to wyglądały całkiem nieźle. Cały świat sprzyjał mi w mojej porannej bieganinie, nawet udało mi się na szybko coś przekąsić.

Całe poranne szczęście skończyło się w chwili, gdy wychodząc z domu automatycznie zatrzasnęłam za sobą drzwi i za blokowałam je wciskając odpowiedni przycisk w klamce, nie upewniwszy się wcześniej czy mam przy sobie klucz. Dopiero wracając z pracy przypomniałam sobie, że nie wiem czy dostanę się w ogóle do domu. Jak na złość okazało się, że klucz leży na półce w mieszkaniu, które rano zamknęłam na amen. Cały wieczór spędziłam na czekaniu na klatce na ślusarza, ślusarz Bielsko-Biała, który miał przyjść uporać się z moim zamkiem. Ślusarz przyszedł spóźniony, a do tego za swoje usługi zawołał niebotycznej sumy. Co za niefart!