Czasem potrzebny

Już dawno minęły czasy, w których usługi ślusarskie przy otwieraniu zatrzaśniętych drzwi były wykorzystywane przez liczną grupę mieszkańców Mysłowic. Obecnie produkowane drzwi są tak skonstruowane, by ich zatrzaśnięcie było mało prawdopodobne, co skutecznie zmniejsza ilość zleceń otrzymywanych w danym tygodniu. Moimi głównymi klientami są osoby starsze, które nie mają pieniędzy albo zwyczajnie nie chcą wymieniać drzwi uznawanych za dobre. Koszt nowych, dobrych jakościowo drzwi wejściowych to około 1000 – 1200 zł, o ile oczywiście wybierzemy opcję najprostszą. Mało która starsza pani, żyjąca z niewielkiej emerytury jest w stanie odłożyć tak dużą kwotę na nowe drzwi, a do tego zapłacić jeszcze ekipie remontowej za demontaż starych i montaż nowych skrzydeł.

45Dzięki wspomnianym starszym paniom nadal mam pracę i jako ślusarz Mysłowice od czasu do czasu pomagam w dostaniu się do mieszkania. Nie dalej jak wczoraj otrzymałem telefon od pewnej pani mieszkającej na południu miasta, która wychodząc z domu zapomniała zabrać ze sobą klucza, a mimo to wcisnęła przycisk automatycznie zamykający drzwi.

Dojazd do klientki zajął mi blisko godzinę, bo akurat byłem poza domem i musiałem jeszcze wrócić po wszystkie narzędzia. Gdy dojechałem na miejsce starsza pani wyłoniła się z mieszkania swojej sąsiadki i pokazała mi, które drzwi należy odblokować. Cała akcja trwała blisko godzinę, a ja za swoje usługi zainkasowałem 100 zł. Nie ma co porównywać kwoty 100 zł z kwotą jaką należałoby wydać na nowe drzwi.

Strzała amora

Codziennie rano i wieczorem, idąc lub wracając z pracy przechodzę obok niewielkiego zakładu ślusarskiego położonego w pobliżu miejsca mojego zamieszkania. Nawet gdybym bardzo nie chciała spoglądać w jego stronę to na pewno by mi się to nie udało, dlatego nawet nie próbuję powstrzymać moich naturalnych odruchów i wpatrywania się mało zachęcający budynek. Robię tak, bo liczę, że moja cierpliwość kiedyś się opłaci i znów ujrzę jednego ze ślusarzy zatrudnionych w tym zakładzie, który jakiś czas temu zrobił na mnie ogromne wrażenie.

44Nie wiem jak ma na imię ten ślusarz Ostrowiec Świętokrzyski, bo widziałam go zaledwie parę razy i to z pewnej odległości. Mimo dzielącej nas przestrzeni od razu poczułam, że jest to ktoś wyjątkowy – dawno nie spodobał mi się tak bardzo żaden chłopak – ba, nie pamiętam czy kiedykolwiek czułam podobne motylki w brzuchu. Gdybym wierzyła w coś tak banalnego jak miłość od pierwszego wejrzenia, to na pewno myślałabym, że taka miłość trafiła właśnie mnie.

Zawsze wydawało mi się, że znajdę sobie faceta bogatego i wykształconego, jednak od kiedy zobaczyłam tajemniczego ślusarza zaczęłam doceniać proste zawody i fach w ręku. Nie przeszkadza mi, że obiekt mojego zainteresowania pracuje fizyczni – uważam to za jego wielką zaletę. Człowiek, który wie ile trzeba zrobić, by zarobić na swoje utrzymanie ma zawsze lepiej poukładane w głowie niż ci, którym wszystko podano na tacy. Moim głównym zmartwieniem jest teraz zbliżenie się do tajemniczego chłopaka i pozyskanie jego sympatii.

W każdym wieku

Wydaje mi się, a może nawet jestem pewien, że mojej babci chyba spodobał się nowy sąsiad z dołu i to na tyle, by zacząć o nim myśleć jako o mężczyźnie, który zajmie miejsce mojego zmarłego dziadka. Przyznam, że jestem w szoku, że ta starsza kobietka, która ma już prawie 70 lat nagle zechciała mieć nowego męża i to męża, który jest zupełnie niepodobny do jej zmarłego małżonka.

43Pan Edward, lokator spod numeru 7 jest człowiekiem spracowanym i doświadczonym przez życie. Przez ponad czterdzieści lat pracował jako ślusarz Tomaszów Mazowiecki, co na pewno było pracą ciężką i męczącą. Teraz, po przejściu na emeryturę zasługuje na odpoczynek, a nie naskakiwanie babci. Z chęcią przywołałbym babcię do porządku, ale babcia jest typem kobiety, która ma jasno określone zasady i własne przekonania co do niektórych spraw. Może uznała, że po latach życia z prawnikiem przydałby się jej ktoś, kto nie pasjonuje się prawem i potrafi porozmawiać o czymś więcej, aniżeli przepisach prawnych i tym, co słychać w polityce.

Babcia miała z dziadkiem ciężkie życie, bo dziadek był człowiekiem władczym i nieznoszącym sprzeciwu. Może po jego odejściu babcia zapragnęła męża spokojnego i cichego – takiego, którym mogłaby do woli rządzić i owinąć go sobie wokół palca. Cóż, pan Edward wydaje się być kandydatem idealnym, bo nie dość, że nie ma wykształcenia to jeszcze wyraźnie ma słabość do babci.

Nie ma dla mnie pracy

42Dawno minęły czasy, w których jako ślusarz miałem ręce pełne roboty i każdego dnia wracałem do domu dużo później niż powinienem. W dzisiejszych czasach, w dobie marketów budowlanych i sklepów metalowych wiele osób decyduje się kupić gotowe elementy metalowe i samemu zmontować sobie jakieś ładne ogrodzenie lub balkon. Im więcej osób decyduje się na zakupienie elementów wyprodukowanych przez fabrykę, tym ja mam mniej pracy, a mój portfel coraz częściej świeci pustkami.

Na razie nie jest tak źle, żebym nie miał co do garnka włożyć, jednak kiedyś przyjdą czasy, w których będę musiał poważnie pomyśleć nad przebranżowieniem się. Nie wiem co wtedy będę robił i w jakim kierunku pójdę, bo ślusarstwo to zawód, w jakim się wykształciłem i zawód, w którym czuję się pewnie. W niczym innym tak pewnie czuł się nie będę.

Dobrze, że moja żona ma pracę i nie jestem jedynym żywicielem rodziny, bo gdyby tak się stało, to już dawno poszlibyśmy wszyscy z torbami.  W dobrych miesiącach udaje mi się zarobić nawet 2-3 tysiące złotych, jednak czasem zdarzają się okresy posuchy zawodowej, kiedy nie wyciągam nawet tysiąca. Lwią część moich zarobków pochłaniają jeszcze podatki i opłaty. Chciało mi się własnej działalności gospodarczej to teraz mam. O wiele więcej bym zarabiał, gdybym pracował na czarno, ślusarz Żory.

Na samo dno

Gdybym tylko mógł to bardzo chętnie wymieniłbym swojego ojca na człowieka bardziej zaradnego życiowo, lepiej wykształconego i zarabiającego więcej pieniędzy niż obecnie. Nie wiem jak to jest, że ojcowie moich kolegów osiągają sukcesy zawodowe i są dla swoich dzieci prawdziwymi wzorami, a mój nie potrafi ani jednego, ani drugiego. Mówi się, że rodziny się sobie nie wybiera, jednak ja trafiłem aż tak kiepsko, że chętnie swoją podmieniłbym na jakąś inną.

41Nie zawsze było tak, że musiałem się swojego taty wstydzić. Jeszcze kilka lat temu ojciec pracował jako ślusarz Bełchatów i choć jego praca była fizyczna i ciężka, to był dumny ze swojego zawodu i tego, co robi w życiu. Cieszyłem się wtedy, że w domu są pieniądze i nasza rodzina żyje całkiem dostatnio. Ojciec jako ślusarz nie zarabiał przecież wcale tak mało. Z chwilą upadku zatrudniającej go firmy ojciec stracił posadę, a wraz z nią całą godność i chęć do życia. W ciągu kilku miesięcy stoczył się po równi pochyłej na sam dół, z którego teraz nie można go wydostać nawet najdłuższym żurawiem. Po stracie pracy i problemach ze znalezieniem nowej posady ojciec zaczął zaglądać do kieliszka – coraz częściej i częściej, by w końcu nie móc się obejść bez codziennej dawki alkoholu.

W obecnych czasach ojcu od czasu do czasu uda się złapać jakąś dorywczą fuchę, z której część wynagrodzenia idzie oczywiście na alkohol. Ojciec mamie oddaje jakieś śmieszne pieniądze, a sam ma później za co pić przez kolejny tydzień.